Witajcie na iście sarmackim blogu. Nie jest to jednak typowy blog rodem z Rzeczypospolitej Szlacheckiej. Głównie jest to miejsce dla poezji młodych twórców. Nie jest ona jednak ograniczona przez ścisłe ramy historyczne, bowiem tematyka utworów wykracza nie raz i nie dwa poza nie zarówno w czasie, jak i formie.

środa, 29 lutego 2012

Skrzyżowanie

Ciągłe życie na rozstaju,
Wiecznie skrzyżowanych dróg,
Rzeka z tysiącami strug,
Dylematów samych skraju.

Krąg wyborów nieustannych,
Skoków w przepaść, w dżunglę błędów,
Przymusowych zdań i sądów,
Kroków bardzo niepotrzebnych.

Strach zabiera pewność woli,
Profetyczne wizje mnoży,
Dusza bóle swoje sroży,
Dosypując w rany soli.

Bruździ wszędzie straszny bies,
Co pomaga losu rafom,
I popycha nas na szafot,
Oto pewność życia jest!

czwartek, 23 lutego 2012

Hymn o brzasku poranka

Snadź w ludzkim języku słów tak doskonałych
Z trudnością uświadczyć, luboć sił staje
Aby móc opiewać ogrom Twojej chwały
Która sama jeno blask Światu nadaje.

Trudnią się sprzed wieki ludzkie pokolenia
Liche czyniąc próby, zakusy, starania
Kontemplując cuda Twojego stworzenia
modlitwą i pieśnią od dziejów zarania.

Nie sposób odnaleźć słów godnej podzięki
Za twe dary mnogie, miłość do człowieka
Do powstania grzechu podawanie z ręki
Ciebie dusza moja z wytęsknieniem czeka.

Jakoby nam licho było twej dobroci
lecz Tyś nas, grzeszników od zguby ocalił
Boś posłał nam syna swego jedynego
aby nas krzyżową swą Męką wybawił.

Takoż my, niegodni tak wielkiej ofiary 
Stajemy przed tobą jak dziatki gorliwe 
Składając na Ołtarz twój wszelakie dary
Troski nasze, myśli, modlitwy żarliwe.

Racz zatrzymać gniew swój w godzinie tak trudnej
W strasznym tym padole ludzkiej bezsilności
Wobec sił nieczystych, grzechu mocy złudnej
Dodaj sił do walki, cnoty, wytrwałości.

Nie opuszczaj Panie w tej sądu godzinie
Twych sług uniżonych, rycerzy cnotliwych
Niechaj nas piekielne utrapienie minie
Żywot daruj wieczny, jakeś litościwy.

Inna samotność

Po pierwsze bądź samotny,

bo tylko w ciszy swe myśli usłyszysz,

co drapią Cię w fundament duszy.


Po pierwsze bądź samotny,

bo prawda nie lubi się tłoczyć,

w mroku, gdzie moc głosów się miesza.


Po pierwsze bądź samotny,

byś mógł zdjąć z twarzy maskę,

którą zakładasz zawsze, gdy rozmawiasz.


Po pierwsze bądź samotny,

bo to najprostsza z dróg,

aby odkryć siebie.