Zwierciadło
Nie powie Ci prawdy
Co najwyżej- ukaże jej odbicie
nie tylko symetryczne
Powiadają
że oczy zwierciadłem duszy
Być może
Lecz to, co w głębi ducha człowieczego
Zagadką odwieczną
Spójrz sam w siebie
głęboko
A odnajdziesz Boga
poniedziałek, 5 marca 2012
niedziela, 4 marca 2012
Chwała Husaryi polskiej
"Arma virumque cano"
("Opiewam męża i oręż"- Wergiliusz, początek Eneidy)
Juże poczyna nadjeżdżać pohaniec
Przestępuje snadnie warowny nasz szaniec.
Nic li to armaty, nic li to łuczniki,
Sromotnie uchodzą bitne zagończyki.
Strach! Trwoga! W sercu nadzieja jednaka
na szarżę rycerską zbrojnego junaka!
Niczym anieli jakowyś pomniejsi,
Jeźdźcy śród wszytkich w Świecie naprzedniejsi.
Niczym pochodnia śród zbóż gorejąca
W sercach wrogich lęk srogi budząca.
W blask chwały tryumfu każdy zeń spowity
I skóry lamparciemi na postrach przykryty.
Skrzydły anielskiemi każdy opatrzony
Z oręż przeraźliwy do koń przytroczony.
Trąba! Znak! Na wroga! Do boju ruszają
Ostałe w wytokach kopije schylają
Z proporcami krwiście karmazynowymi
Oczom wrogim widokiem swym przeraźliwymi.
Oddziały piechotne do walki gotowe
Miotają janczarze kule muszkietowe
Co smagnęły jeno, w powietrzu zgubiły
Nos tylko lekko komu rozkrwawiły.
Juże li Turczyn ze strachu zamiera
Ledwie na zgubę swą z lękiem spoziera
Na śmierć niechybnie niosących rycerzy
Chrystusa. Któże przed nimi obieży?
Ad Domine et Patrie Gloriam uderzyli
I snadnie, a okrutnie szablami pobili
Pohańca, co śmiał ziemię tę plugawić
I ślad stóp swych szkaradnych ostawić
Na gruncie oćców Rzeczypospolitej
Matki rycerzy zacnych prawowitej.
Ku chwale Republiki oddana ofiara
Wiktoryja chwalebna- ni to sen, ni mara.
Temu zaś honor i zasługi daruje
Ojczyzna, kto krew jej i pot ofiaruje.
Tak mąż co z orężem w polu zbrojnie stawa
I zacnie odwagi swej wyraz chlubny dawa
Co zdrowie i życie słusznie ofiaruje
W pamięci narodu imię swe znajduje.
Daj przeto Boże, by w Polszcze stawało
Mężów w boju zacnych nigdy li' zbyt mało.
Snadź Ci są obroną Pospolitej Rzeczy
Co piersią jej bronią. Niechaj nikt nie przeczy.
("Opiewam męża i oręż"- Wergiliusz, początek Eneidy)
Juże poczyna nadjeżdżać pohaniec
Przestępuje snadnie warowny nasz szaniec.
Nic li to armaty, nic li to łuczniki,
Sromotnie uchodzą bitne zagończyki.
Strach! Trwoga! W sercu nadzieja jednaka
na szarżę rycerską zbrojnego junaka!
Niczym anieli jakowyś pomniejsi,
Jeźdźcy śród wszytkich w Świecie naprzedniejsi.
Niczym pochodnia śród zbóż gorejąca
W sercach wrogich lęk srogi budząca.
W blask chwały tryumfu każdy zeń spowity
I skóry lamparciemi na postrach przykryty.
Skrzydły anielskiemi każdy opatrzony
Z oręż przeraźliwy do koń przytroczony.
Trąba! Znak! Na wroga! Do boju ruszają
Ostałe w wytokach kopije schylają
Z proporcami krwiście karmazynowymi
Oczom wrogim widokiem swym przeraźliwymi.
Oddziały piechotne do walki gotowe
Miotają janczarze kule muszkietowe
Co smagnęły jeno, w powietrzu zgubiły
Nos tylko lekko komu rozkrwawiły.
Juże li Turczyn ze strachu zamiera
Ledwie na zgubę swą z lękiem spoziera
Na śmierć niechybnie niosących rycerzy
Chrystusa. Któże przed nimi obieży?
Ad Domine et Patrie Gloriam uderzyli
I snadnie, a okrutnie szablami pobili
Pohańca, co śmiał ziemię tę plugawić
I ślad stóp swych szkaradnych ostawić
Na gruncie oćców Rzeczypospolitej
Matki rycerzy zacnych prawowitej.
Ku chwale Republiki oddana ofiara
Wiktoryja chwalebna- ni to sen, ni mara.
Temu zaś honor i zasługi daruje
Ojczyzna, kto krew jej i pot ofiaruje.
Tak mąż co z orężem w polu zbrojnie stawa
I zacnie odwagi swej wyraz chlubny dawa
Co zdrowie i życie słusznie ofiaruje
W pamięci narodu imię swe znajduje.
Daj przeto Boże, by w Polszcze stawało
Mężów w boju zacnych nigdy li' zbyt mało.
Snadź Ci są obroną Pospolitej Rzeczy
Co piersią jej bronią. Niechaj nikt nie przeczy.
"Rozkwitały pąki białych róż" - tłumaczenie
Wrzucam tu swoje tłumaczenie polskiej piosenki żołnierskiej "Rozkwitały pąki białych róż". Niestety, raczej nie udało mi się zachować rytmu, dlatego przyjmę wszelkie uwagi dot. ew. jego usprawnienia. :)
http://www.ewa.bicom.pl/piosenki/patriotyczne/patr29.htm - tekst oryginalny
tłumaczenie:
The buds of the white roses bloom,
Come back, my Johny, from this bloody
war,
Return and kiss me, as you did ago,
I shall give thee then fairest of white roses/x2
I was laying thee, going forth to fight
Flowers of white roses upon your rifle
Before you went, my Johny, went away
from here
Before you were gone, the flowers had
died/x2
Upon the steppe lies an impenetrable
fog
The wind in grasses quietly sobs
The winter has come, the flowers've
lied down
Johny went away, and his trail is
gone/x2
White roses's buds have lost their
blossom
The summer has passed, the autumn, the
winter's already
What shall I give thee, my Johny, hey
When you come back from war to the girl
of thine?
Hey, oh girl, the uhlan died in fight
Although you'd handed him a flower of
white rose
Was dishonest the gift of thy hand
Or maybe your heart's heat had faded
away?/x2
Upon the empty field the cold wind is
blowing
No more shall you see your Johny, no
The cruel death is taking bloody loot
Johny of thine is buried in grave.
Johny does need anything no-more
For the buds of roses blossom for him
now
There, near the ravine, where he fell
in battle
A flower of white rose has grown on the
barrow /2
Do not sorrow, fairy maiden, no
In the Polish land his soul shall be fine
Counted will be his effort and pain
For the motherland fell beloved thine.
czwartek, 1 marca 2012
Lucifer
Star of morning, star of radiance,
He who was the mightiest one
Of angels,
Lucifer, bringing light in dark.
He who soared so high
Fell so low
Pride was his sin.
Pride led him to his downfall.
And he was overwhelmed and punished,
And striken down by the hand of God,
From the most pure peak of heaven
To the deepest depth of hell.
For into darkness fell he down
To the deepest depth of hell.
He was known as Satan on the earth
And he was intimidating
People fought him with crucifix and
prayer
Step back, evil spirit, were they
saying.
But soon his name'd been forgotten
And he sank into oblivion.
Who believes in him now?
He's a fable.
Who fears him nowadays?
He's unpunished.
Subskrybuj:
Posty (Atom)