Ciągłe życie na rozstaju,
Wiecznie skrzyżowanych dróg,
Rzeka z tysiącami strug,
Dylematów samych skraju.
Krąg wyborów nieustannych,
Skoków w przepaść, w dżunglę błędów,
Przymusowych zdań i sądów,
Kroków bardzo niepotrzebnych.
Strach zabiera pewność woli,
Profetyczne wizje mnoży,
Dusza bóle swoje sroży,
Dosypując w rany soli.
Bruździ wszędzie straszny bies,
Co pomaga losu rafom,
I popycha nas na szafot,
Oto pewność życia jest!
Opiszę jednym słowem Piękny
OdpowiedzUsuń