Witajcie na iście sarmackim blogu. Nie jest to jednak typowy blog rodem z Rzeczypospolitej Szlacheckiej. Głównie jest to miejsce dla poezji młodych twórców. Nie jest ona jednak ograniczona przez ścisłe ramy historyczne, bowiem tematyka utworów wykracza nie raz i nie dwa poza nie zarówno w czasie, jak i formie.

niedziela, 4 marca 2012

Chwała Husaryi polskiej

"Arma virumque cano" 
 ("Opiewam męża i oręż"- Wergiliusz, początek Eneidy)

Juże poczyna nadjeżdżać pohaniec
Przestępuje snadnie warowny nasz szaniec.
Nic li to armaty, nic li to łuczniki,
Sromotnie uchodzą bitne zagończyki.
Strach! Trwoga! W sercu nadzieja jednaka
na szarżę rycerską zbrojnego junaka!
Niczym anieli jakowyś pomniejsi,
Jeźdźcy śród wszytkich w Świecie naprzedniejsi.
Niczym pochodnia śród zbóż gorejąca
W sercach wrogich lęk srogi budząca.
W blask chwały tryumfu każdy zeń spowity
I skóry lamparciemi na postrach przykryty.
Skrzydły anielskiemi każdy opatrzony
Z oręż przeraźliwy do koń przytroczony.
Trąba! Znak! Na wroga! Do boju ruszają
Ostałe w wytokach kopije schylają
Z proporcami krwiście karmazynowymi
Oczom wrogim widokiem swym przeraźliwymi.
Oddziały piechotne do walki gotowe
Miotają janczarze kule muszkietowe
Co smagnęły jeno, w powietrzu zgubiły
Nos tylko lekko komu rozkrwawiły.
Juże li Turczyn ze strachu zamiera
Ledwie na zgubę swą z lękiem spoziera
Na śmierć niechybnie niosących rycerzy
Chrystusa. Któże przed nimi obieży?
Ad Domine et Patrie Gloriam uderzyli
I snadnie, a okrutnie szablami pobili
Pohańca, co śmiał ziemię tę plugawić
I ślad stóp swych szkaradnych ostawić
Na gruncie oćców Rzeczypospolitej
Matki rycerzy zacnych prawowitej.
Ku chwale Republiki oddana ofiara
Wiktoryja chwalebna- ni to sen, ni mara.
Temu zaś honor i zasługi daruje
Ojczyzna, kto krew jej i pot ofiaruje.
Tak mąż co z orężem w polu zbrojnie stawa
I zacnie odwagi swej wyraz chlubny dawa
Co zdrowie i życie słusznie ofiaruje
W pamięci narodu imię swe znajduje.
Daj przeto Boże, by w Polszcze stawało
Mężów w boju zacnych nigdy li' zbyt mało.
Snadź Ci są obroną Pospolitej Rzeczy
Co piersią jej bronią. Niechaj nikt nie przeczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz